Patrzysz rano w lustro i przy wewnętrznym kąciku oka widzisz żółtawą grudkę. Pierwsza myśl: serce. Tymczasem badanie z 2025 r. w „Ophthalmology” nie wykazało, by osoby z takimi kępkami częściej chorowały na serce czy miały zaburzenia cholesterolu. Lipidogram warto jednak zrobić, bo mniej więcej co druga osoba z kępkami ma podwyższony cholesterol.
Jak wyglądają kępki żółte
To żółtawe grudki albo płaskie plamki. Najczęściej pojawiają się przy wewnętrznych kącikach oczu. Zwykle nie bolą, za to potrafią powoli się powiększać. W środku kryją się złogi cholesterolu odłożone w skórze.
Według Cleveland Clinic kępki żółte ma około 1 proc. ludzi. Najczęściej wychodzą między 35. a 55. rokiem życia. W tym wieku wielu z nas zaczyna z niepokojem myśleć o sercu, więc nic dziwnego, że grudka w lustrze od razu straszy.
Skąd przekonanie, że to sygnał od serca?
Skoro w grudce siedzi cholesterol, skojarzenie z miażdżycą nasuwa się samo. Przez lata kępki łączono ze zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia. Wiele osób traktuje je więc jak żółtą kartkę od własnego serca.
Coś w tym jest. Cleveland Clinic podaje, że mniej więcej połowa pacjentów z kępkami żółtymi ma podwyższony cholesterol. Takie zmiany mogą też towarzyszyć zaburzeniom pracy tarczycy i chorobom wątroby. Druga połowa osób z grudkami podwyższonego cholesterolu jednak nie ma, więc reguła „grudka równa się chore serce” od początku była na wyrost.
Badanie z 2025 r. sprawdziło tę zasadę
W 2025 r. w czasopiśmie „Ophthalmology” ukazała się analiza danych 35 452 osób z lat 2001–2020. Badacze wybrali z nich 203 pacjentów z kępkami żółtymi i porównali ich z grupą 2030 osób bez takich zmian.
Wynik podważa popularną regułę. U osób z grudkami nie stwierdzono istotnie częstszych chorób sercowo-naczyniowych ani zaburzeń lipidowych. Nadciśnienie, cukrzyca i przebyte incydenty naczyniowo-mózgowe zdarzały się w obu grupach podobnie często.
Wniosek jest prosty: sama żółta grudka nie przepowie zawału i nie powie ci, czy masz wysoki cholesterol. Patrzenie w lustro nie zastąpi badania krwi.
Dlaczego lipidogram i tak robię
Te dwie informacje wcale się nie wykluczają. Skoro grudka nie mówi nic pewnego ani w jedną, ani w drugą stronę, odpowiedź może dać tylko wynik z laboratorium. Gdybym zobaczył kępkę u siebie, nie uspokajałbym się badaniem z „Ophthalmology”. Poszedłbym do lekarza i zrobiłbym lipidogram, bo nie wiem, w której połowie pacjentów jestem.
Eksperci zalecają taki zestaw na start:
- Konsultacja z lekarzem – on oceni zmianę i zdecyduje, co dalej.
- Lipidogram – podstawowe badanie przy kępkach żółtych.
- Glukoza – w zależności od stanu zdrowia.
- Tarczyca – bo kępki mogą towarzyszyć zaburzeniom jej pracy.
- Wątroba – z tego samego powodu.
Nie usuwaj grudek domowym sposobem
Kusi, żeby zająć się tym samemu, zwłaszcza gdy grudka rośnie i rzuca się w oczy. Nie rób tego. Skóra powiek jest cienka i delikatna, a domowe sposoby łatwo ją uszkadzają.
Kępki żółte można usunąć u specjalisty, między innymi laserem, chirurgicznie albo metodą krioterapii. Zmiany mogą jednak wrócić, więc zabieg nie daje gwarancji na zawsze. Dlatego najpierw ustal przyczynę grudek z lekarzem. Ich wygląd to sprawa drugorzędna.